Sobota ul. Poznańska 9

62-090 Rokietnica

Tel. 61 8145 284

REG..040067875   NIP 777-14-20-301

Sanktuarium Maryjne

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA 17.11.2019r.







Porządek nabożeństw


Więcej 02

Strona Główna

Kościół parafialny jest Sanktuarium Maryjnym pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Parafia została erygowana prawdopodobnie w XIII w. Pierwotny kościół był drewniany. Obecnie istniejący kościół murowany,

Czytaj  dalej…

Cytat Tygodnia:

Pamiętaj, że wszystko to, co ci się przydarza dobrego czy złego, pochodzi od Boga, abyś z jednej strony nie wbijał się w pychę, a z drugiej nie tracił odwagi.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:

«Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: "Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem". Rzekł mu pan: " Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana".

Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: "Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem". Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana ".

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: " Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność".

Odrzekł mu pan jego: "Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" ».

Mt 25,14-30


Ta interesująca, posiadająca wiele znaczeń opowieść została niewątpliwie zaczerpnięta ze źródła Q, chociaż jej ślady można odnaleźć w Mk 13,34. Fragment można rozumieć jako komentarz do Mk 4,25. Mateusz zachowuje prostszą, wcześniejszą wersję, zaś Łukasz łączy ją z inną opowieścią o kandydacie do tronu (Archelausie, 4 r. przed Chr.?). Przypuszczalnie jednak to Łukasz podaje pierwotną kwotę pieniędzy, wyrażoną w funtach lub minach srebra, nie zaś w talentach (34 kg srebra). Także główne przesłanie przypowieści można odczytywać na kilka sposobów. W obecnym kontekście chodzi o styl życia do czasu powrotu Syna Człowieczego, jest też zachęta do odpowiedzialnego korzystania z własności pana w obliczu nadchodzącego sądu. Można również wysnuć pewne wnioski moralizatorskie (jak w 24,48-51). Jednak w wersji wcześniejszej przypowieść mogła zawierać krytykę konserwatywnego podejścia (saduceuszów?) do tradycji religijnej, które uniemożliwiało rozwój. Pogląd ten opiera się na występowaniu w tekście słowa "przekazałeś" w ww. 14,20,22, terminu oznaczającego tradycję.


Zamożni gospodarze przekazywali zwykle zarządzanie swym bogactwem i jego pomnażanie wyszkolonym rządcom, którzy mogli być ludźmi wolnymi lub (jak tutaj) sługami. Wobec zbliżającego się dnia rozrachunku wierzący powinni jak najmądrzej wykorzystać wszystko, co im Pan powierzył, tak by właściwie się przed Nim rozliczyć. Nigdy nie powinni traktować swego szafarstwa jako czegoś oczywistego (Mt 24,45-51).


14. Bogaci panowie często udawali się w długie podróże. Zważywszy na zawodność ówczesnych środków transportu czas powrotu z najkrótszej nawet podróży był niepewny.


15-17. Chociaż  dokładna wartość jednego talentu była różna w różnych okresach i miejscach, można przyjąć, że szacunkowa wartość poczynionych inwestycji wynosiła odpowiednio pięćdziesiąt, dwadzieścia i dziesięć tysięcy denarów. Ponieważ jeden denar był wynagrodzeniem za jeden dzień pracy, kwota, o której mowa, byłaby "niewielką rzeczą" (Mt 25,21.23) dla bardzo bogatego pana, który powierzył swoje bogactwo jedynie najbardziej zaufanym i mądrym sługom.


Ludzie, którzy mieli wystarczającą ilość kapitału, mogli go zainwestować w celu osiągnięcia zysku, np. pożyczyć swoje środki wymieniającym pieniądze, którzy wykorzystaliby je z zyskiem, oddając w zamian część osiągniętego dochodu. Zyskowne było również pożyczanie pieniędzy na procent, zważywszy na bardzo wyśrubowane stopy procentowe w tamtym okresie (chociaż Żydzi nie mogli domagać się procentu od swoich współbraci). Pewien bogaty Rzymianin mial pożyczyć pieniądze miastu na 50 procent! Ponieważ większość ludzi nie posiadała kapitału niezbędnego do inwestycji, przeto ci, którzy nim dysponowali, osiągali wielkie dochody.


”każdenu według jego zdolności”: Połączenie finansowego terminu "talent" ze "zdolności" doprowadziło w językach nowożytnychdo używania słowa "talent" w znaczeniu daru, zdolności. Wyróżnienie odmiennych ludzkich zdolności i odpowiednich zań nagród jest typowe dla Mateusza (13,23).


”puścił je w obrót”: Niejasne znaczenie gr. czasownika używanego w handlu lub dotyczącego inwestycji.


”zyskał”: Czasownik używany też w kontekście religijnych na oznaczenie pozyskiwania wyznawców.


18. Jednym z najbezpieczniejszych - i najmniej zyskownych - sposobów zabezpieczenia pieniędzy było zakopanie ich w ziemi. Takie zakopane oszczędności są znajdowane nawet obecnie, gdy nikt nie powrócił, by odzyskać swój cenny depozyt. (W Łk 19 sługa czyni coś jeszcze gorszego - zawinięcie pieniędzy w chustę zamiast ich zakopanie było uważane za poważne zaniedbanie, nie zapewniało bowiem należytego bezpieczeństwa depozytowi.)


19-23. Podwojenie poczynionej inwestycji było normalne - nie przekraczało to możliwości sług. W starożytności powoływano się na zasadę, w myśl której uczciwość w sprawach małej wagi dowodziła uczciwości w sprawach wielkich. Jezus mógł równie dobrze użyć aramejskiego słowa "radośc" (w. 23), które oznacza także "ucztę" (Mt 25,10). Pan wyprawił ucztę po swoim powrocie na cześć swoich wiernych sług.


”Po dłuższym czasie”: Wskazuje to na opóźnienie paruzji i rozliczenie dopiero na Sądzie Ostatecznym.


”wierny”: Tutaj godny zaufania, podejmujący ryzyko, okazujący wiarę•


”wejdź do radości twego pana”: Słowa te odnoszą się do królestwa Bożego (Rz 14,17).


24-25. Trzeci sługa powinien był wykazać się lepszą wiedzą - zwyczajnie nie troszczył się o to, co się stanie z własnością jego pana. Najmniejsza inwestycja, złożenie depozytu na procent, nie naraziłoby go na ryzyko utraty pieniędzy - oddanie pieniędzy bankierom było równie bezpieczne jak ich zakopanie. Zwrot "oto masz swoją własność" był stosowane podczas żydowskich transakcji i oznaczał "nie jestem już za to dłużej odpowiedzialny".


26-27. Chociaż lichwa i domaganie się procentów od pożyczki lub depozytu było samo w sobie sprzeczne z żydowskim Prawem (Wj 22,25; Kpł 25,36-37; Pwt 23,19-20; Ne 5,7; Ps 15,5; Prz 28,8; Ez 18,8.13.17; 22,12) nie dotyczyło to jednak pogan. Co więcej, Żydzi mogli domagać się procentów od pogan, zaś bogaci żydowscy arystokraci i tak bardziej przestrzegali greckich obyczajów niż oficjalnej żydowskiej nauki. Podobnie jak inni rabini opowiadający przypowieści o królach, chociaż ci już od dawna zeszli ze sceny politycznej żydowskiej Palestyny, Jezus mógł oczekiwać, że Jego słuchacze zrozumieją pełną obrazowość tej przypowieści.


28-30. W innych fragmentach ciemność jest symbolem piekła (Mt 8,12).